Blog,  dom,  dzieci,  Gotowanie

Menu na Dzień Mamy :)

To nasze wspólne “korona-gotowanie” jakoś chyba oddziałuje na dzieciaki, bo wczoraj zostałam obudzona zaproszeniem mnie do domowej restauracji na godzinę 16:00 🙂 Jako, że ciężko im było wytrzymać, to o 15.00 w salonie pojawił się jeden z bliźniaków w charakterze kelnera i wręczył mi Menu.

Zamówiłam oczywiście wszystko 🙂 Desery, były dużo lepsze niż mój zaplanowany na ten dzień podwieczorek 😉 I to był taki jeden z magicznych momentów, który mógłby wyglądać jak reklama macierzyństwa – ja siedzę na kanapie z kawą i ciastem, dzieciaki tańczą zgodnie na środku salonu i donoszą mi kolejne frykasy i jest idealnie 🙂
Natomiast należy pamiętać, że potem następują te momenty, w których oni dochodzą do wniosku, że najlepsza rozrywka to boks (chłopcy), zjadanie kabli (Najmłodszy) i wycinanie confetti rozrzucanego po całym domu (Córa) i że o to co jest najlepszym planem należy się pokłócić. 🙂
Tak więc real-life 😉 Wiele emocji, tysiące wyzwań, łapanie cudownych chwil – macierzyństwo 🙂

A poniżej wrzucam nasze obecne menu:

sobota: Mąż coś zrobił, nie wiem co, bo mnie nie było cały dzień 🙂
niedziela: miał być grillowany kurczak z ryżem i sałatą winegrette oraz sernik z polewą czekoladową, ale poszliśmy do restauracji i ostatecznie powstał tylko sernik
poniedziałek: “chłopski garnek z ziemniakami” – przepis z Kwestii Smaku + sernik z niedzieli
wtorek: zapiekanka z pomidorami i mięsem mielonym + podwieczorek zrobiony przez dzieci 🙂
środa: makaron z cukinią, boczkiem i oliwkami + kupne słodycze
czwartek: ziemniaki, fasolka i jajko sadzone + muffiny cytrynowe
piątek: zupa jarzynowa, makaron z pesto i pomidorkami koktajlowymi + sałatka owocowa

całe nasze „korona-menu” z ostatnich 7 tygodni znajduje się TUTAJ
system naszego planowania posiłków opisałam w TYM poście

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *